O różnicy między coachingiem tradycyjnym a kryzysowym

wpis w: Bez kategorii | 0
purposes-1963850_1920

Czym różni się coaching tradycyjny od kryzysowego

W obliczu różnego rodzaju sytuacji trudnych i kryzysowych to właśnie coach kryzysowy wie jaką strategie wsparcia i pomocy przyjąć, ponieważ posiada odpowiednią wiedzę na temat psychologii kryzysu oraz tego, w jaki sposób on przebiega i jak wpływa na funkcjonowanie człowieka. W momencie kiedy dana osoba przeżywa kryzys stan jej równowagi zostaje zaburzony. Traci ona dostęp do swoich zasobów, nie dostrzega swojego potencjału, co w rezultacie powoduje trudność samodzielnego poradzenia sobie z tą sytuacją za pomocą znanych i dotychczas stosowanych strategii. W efekcie pojawiają się różnego rodzaju objawy w sferze fizjologicznej, emocjonalnej, poznawczej i behawioralnej. Rzeczywistość staje się coraz bardziej przytłaczająca i trudna do zniesienia, zanika nadzieja na poprawę sytuacji, a poziom energii mentalnej znacząco spada.

Praca z coachem kryzysowym

W takim stanie nie jesteśmy w stanie myśleć kreatywnie i wyznaczać sobie samodzielnie celów, wyzwań i planu działania. Zwyczajnie nie mamy do tego siły, chęci ani motywacji. Oczywiście możemy próbować, ale najczęściej te próby kończą się niepowodzeniem i odczuwaniem jeszcze większego poziomu frustracji. Dlatego tak istotna jest w takim przypadku praca właśnie z coachem kryzysowym, ponieważ wchodząc w proces coachingu klasycznego możesz popaść w jeszcze głębszy kryzys. Wynika to z tego, że coaching klasyczny to praca z klientem, który ma pełen dostęp do swoich zasobów i jest ukierunkowany na pomoc w realizacji konkretnego celu. Opiera się na założeniu, że osoba coachowana jest pełna sił, energii i potencjału do samodzielnego realizowania własnych zamierzeń. W takim procesie coach jest towarzyszem oraz inspiratorem na tej drodze, a klient ma gotowość i motywację do kształtowania swojej nowej rzeczywistości, biorąc jednocześnie za ta pełną odpowiedzialność.

Najważniejsza różnica

Funkcjonowanie człowieka w sytuacjach trudnych i kryzysowych różni się od jego codziennej egzystencji w stanie równowagi emocjonalnej i pełnego dostępu do zasobów. Inne są również jego potrzeby. Stąd też wynika konieczność zastosowania innego rodzaju wsparcia. Coach kryzysowy stworzy bezpieczną, pełną empatii przestrzeń do wypowiedzenia tego wszystkiego co trudne, bolesne, wstydliwe, niepokojące. Wysłucha bez oceniania, dawania „dobrych” rad i narzucania gotowych recept, dając tym samym możliwość, by dać upust  wszelkim emocjom. A przede wszystkim zastosuje psychoedukację oraz normalizację doświadczenia. I jest to jedna z najważniejszych różnic pomiędzy coachingiem klasycznym, a coachingiem kryzysowy. Jest to wniosek nie tylko z mojej pracy jako coach kryzysowy, ale przede wszystkim wynik mojego własnego doświadczenia. 

Moje doświadczenie

W swoim życiu przechodziłam bardzo długi i traumatyczny kryzys zdrowotny, emocjonalny, a także kryzys egzystencjalny, częściowo związany również z wypaleniem zawodowym. Początkowo nie widziałam w tym żadnego sensu. Byłam skupiona na bólu i cierpieniu oraz na dręczeniu się pytaniami „dlaczego ja?”, „dlaczego mnie to wszystko spotyka?”. Całą swoją codzienność odbierałam jako jedną wielką tragedię, bez szansy na pozytywny finał. W rezultacie bardzo długo i boleśnie wychodziłam ze swoich kryzysów, nie będąc świadoma, że mogłoby to wyglądać zupełnie inaczej gdybym miała pomoc od profesjonalisty. Bo prawda jest taka, że osoba w kryzysie, korzystając z pomocy coacha kryzysowego, w atmosferze poczucia bezpieczeństwa, zrozumienia, spokoju i akceptacji, odzyska równowagę i odnajdzie drogę do swoich zasobów. Na nowo uwierzy w swój potencjał i nabierze przekonania o swoim wpływie na własne życie.

Katalizator zmian

Rzeczywistość kryzysu choć zazwyczaj bardzo bolesna ma w sobie duży potencjał i jest drogą do fantastycznego rozwoju, do zdefiniowania siebie i swojego życia na nowo. I to moim zdaniem jest rolą coacha kryzysowego we współczesnym świecie – poszerzanie świadomości czym jest kryzys, jaka jest jego funkcja i co może zmienić w życiu człowieka. Wielu ludzi, którzy doświadczają sytuacji kryzysowych nie jest tego świadomych, nie potrafią zrozumieć i nazwać tego, co ich spotyka, nie zdają sobie sprawy, że każdy kryzys ma swój koniec i może być katalizatorem bardzo dobrych zmian.

Doświadczenie kryzysu nie jest objawem słabości

Prawda jest taka, że ludzką sprawą jest doświadczać trudnych momentów. Doświadczenie kryzysu nie jest objawem słabości czy dziwności (choć kiedyś żyłam z takim przekonaniem…), ale normalną ludzką reakcją, która oprócz tego, że boli to stwarza szanse szczególnego rozwoju. Odkąd przeszłam swój koniec świata, niemalże w każdym obszarze życia, pokazuję inną perspektywę doświadczania kryzysu i mówię o tym głośno innym. Zarażam przekonaniem, że warto się odważyć i odsłonić, zdjąć z siebie wszystkie maski i podzielić się tym, co boli, co wywołuje lęk i wewnętrzny niepokój. Że nade wszystko warto korzystać z pomocy i wsparcia specjalisty, bo to oznaka zdrowego i dojrzałego zachowania, to objaw rozsądku, siły i wewnętrznej mądrości.

Misja ocalałego

Pokonawszy tą drogę wiele lat temu, postanowiłam spełnić swoją „misję ocalałego”. Dziś sama pracuję jako coach kryzysowy, który niewątpliwie zna kryzys od tej drugiej strony. Łatwiej mi jest zrozumieć potrzeby czy troski danej osoby, ponieważ to, co ona przeżywa jest częścią również mojego doświadczenia. Stworzyłam ideę Szczęśliwego Końca Świata jako metaforę dobrej strony kryzysu. To oblicze pojawia się na końcu drogi, jakiej początkiem są ludzkie kryzysy. Jeżeli nawet trudno to Ci dzisiaj dostrzec, Twój „koniec świata” nie jest tak naprawdę końcem, a początkiem. Jestem przekonana, że jest gdzieś dla Ciebie miejsce pełne spokoju, szczęścia, spełnienia i równowagi, a kryzys jaki przeżywasz jest tylko zaproszeniem do podróży ku temu miejscu. 

Zapraszam Cię do wspólnego podróżowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *